sobota, 5 października 2013

Melancholia

Radość.
Poleciała i dogonić jej nie mogę choć tak usilnie staram się wciąż.

Tak ciągle.
I od nowa.

I pustka. Pustka okropna. Dlaczego?
Nie wiem.
Nie wiem też dlaczego wciąż więcej i lepiej i mocniej... CHCĘ.

Nie wiem.

I pełno ich, choć dalej nie widzę nikogo.
I on i pustka.
I pustka wciąż...
Gdzie on?