środa, 24 kwietnia 2013

Simply Falling i chwilowi patrioci

Ale się rozbawiłam. To, że faceci są kopnięci na punkcie piłki kopanej to jeszcze rozumiem. Mimo wszystko bardzo mnie to wszystko bawi. Wchodzisz na fejsika... I każda "prawdziwa dziunia patriotka" niczym Natalia Siwiec kibicuje. Oh... I to jak KIBICUJE!

Co tam, że nie wie co to spalony i nie koniecznie orientuje się w zasadach gry. Wszystko nie ważne. Przecież Lewy strzelił 4 gole. Dzwonisz po znajomych i nikt nie odbiera. A jak już odbiera to z tekstem "a Ty nie oglądasz meczu?!"

Nie (tutaj rzucam sobie subtelne przekleństwo), nie oglądam. Nie mam telewizji - to chyba jedyna wymówka, bo prawdopodobnie znalazłoby się coś w necie. Ale błagam...

Przecież w Borussi gra 4 (słownie: czterech!) polaków. Szkoda, że chłopaczki tak w reprezentacji nie kopią i radzą sobie z trudem z zespołami w stylu San Marino (barman, ankier, kelner). To chyba moja jedyna refleksja na dziś.

No i może jeszcze to, że fejsowe wpisy "dumnych chwilowych kibicek" są przecież takie prawdziwe! Aż mi wstyd, że taka ze mnie ignorantka. Taki narodowy patriotyzm istny! Szkoda, że wciąż mowa o piłce nożnej...

Dziękuję, dobranoc!

A i jeszcze moja nowa nutka, przekozak!